Wet Look to dosłownie z angielskiego „mokry wygląd”, ale w języku polskim określenie to tłumaczy się często jako „efekt tafli wody”. Jak sama nazwa wskazuje, jest to wykończenie auta na wysoki połysk – samochód lśni wtedy jak lustro. Zjawisko to sprawia, że pojazd prezentuje się naprawdę zachwycająco. W ten sposób przygotowuje się auta na zjazdy, konkursy, wystawy czy festiwale, ale takie rezultaty można uzyskać nie tylko u detailiera.
Co zrobić, by osiągnąć Wet Look na samochodzie? Cały proces jest dość pracochłonny, ale warto poświęcić mu trochę czasu. Najpierw należy dokładnie umyć pojazd, najlepiej metodą na dwa wiadra. Następnie trzeba go zdekontaminować i wyglinkować, korzystając z dobrej jakości glinki oraz lubrykantu. Kolejnym etapem powinno być polerowanie, najlepiej z zastosowaniem politury specjalnie przystosowanej do wykończenia na wysoki połysk. Karoseria musi być idealnie gładka i pozbawiona niedoskonałości, jeśli ma rzeczywiście olśniewać.
Po przygotowaniu powierzchni lakierniczej można zastosować preparat pielęgnacyjno-ochronny przeznaczony do uzyskania Wet Looku. Może być to powłoka ceramiczna, wosk naturalny (z dużą zawartością carnauby), wosk syntetyczny (sealant) albo wosk hybrydowy. Odpowiednia aplikacja produktu daje oszałamiające rezultaty. Niektórzy zalecają warstwowanie, czyli nakładanie sealantu, a potem twardego wosku naturalnego.
Aby móc dłużej cieszyć się Wet Lookiem, można dodatkowo nakładać specjalne środki usuwające powierzchowne zanieczyszczenia i przywracające połysk, takie jak np. quick-detailiery. Zabezpieczona karoseria powinna mieć silnie hydrofobowe właściwości, przez co będzie odpychać wodę i brud, ale nie oznacza to, że będzie zupełnie odporna na zabrudzenia. Dzięki temu można po prostu nieco rzadziej myć auto, a do tego cały proces będzie trochę łatwiejszy.
W zależności od zastosowanego preparatu, Wet Look będzie utrzymywał się od kilku do nawet kilkunastu tygodni. Jeśli auto ma naprawdę olśniewać, warto zastosować produkty wysokiej jakości.