Grit Guard to angielskie określenie, które stanowi połączenie dwóch słów – pierwsze z nich to „żwir/piasek”, a drugie „strażnik”. W wolnym tłumaczeniu jest więc to „strażnik żwiru”, a tak naprawdę strażnik chroniący lakier przed żwirem. Gadżet ten po polsku jest nazywany po prostu separatorem brudu. Ma formę specjalnej „kratki” z łopatkami, wykonanej z plastiku. Nakłada się go na wiadro, w którym przygotowana jest woda przeznaczona do oczyszczania akcesorium wykorzystywanego do mycia. Ważne jest, by wybrać solidny model dobrej marki, z odpornego tworzywa sztucznego.
Grit Guard zapobiega wirowaniu wody w momencie opłukiwania gąbki, myjki czy rękawicy. Wychwytuje zabrudzenia, a w szczególności piasek, żwir oraz inne niebezpieczne drobinki, które mogą powodować zarysowania podczas czyszczenia karoserii. Dzięki niemu opadają na dno i są przy nim zatrzymywane – wtedy zmniejsza się ryzyko, że przez wir uniosą się do czystej wody, przez co ponownie „nabrałoby się” je i nałożyło na samochód.
Element ten koniecznie powinno stosować się podczas mycia pojazdu metodą „na dwa wiadra” – do jednego wlewa się wodę z roztworem detergentu, zaś do drugiego wodę do płukania. Po Grit Guardzie należy „trzeć” gąbką czy rękawicą, by dokładnie zmyć z niej zabrudzenia. Separator pomaga dobrze oczyścić używane akcesorium, tak by cały proces mycia auta był skuteczniejszy oraz bezpieczniejszy.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak łatwo jest przypadkiem naruszyć delikatną powłokę lakierniczą. Z Grit Guarda powinni korzystać nie tylko specjaliści, ale też amatorzy, którym zależy na tym, by auto wyglądało przez długi czas jak najlepiej, a korekta lakieru była konieczna jak najpóźniej. Zakup specjalistycznego wiadra albo samego separatora to inwestycja, który chroni przed późniejszymi, znacznie większymi wydatkami.